Dlaczego warto inwestować w złoto?
Kilka faktów z historii złota oraz o dolarze, który złotem był. Od zarania dziejów złoto miało dla człowieka szczególne znaczenie. Jego wartość miała charakter uniwersalny. Kiedy patrzymy wstecz, widzimy, że zarówno Babilończycy jak i Chińczycy, Inkowie i starożytni Grecy, wszyscy oni gromadzili złoto i w złocie lokowali swoje bogactwo. Nawet w Biblii złoto jest metalem królewskim, metalem godnym Boga. Po raz pierwszy Grecy użyli złota, jako środka płatniczego, w postaci monety. Legendarny król Krezus (560-540 rok p.n.e.) pierwszy zaczął bić monety z czystego złota. Do dzisiaj zachowało się wiele złotych monet z różnych okresów, o których wiemy, że funkcjonowały w obiegu i miały ogromny wpływ na rozwój potęgi gospodarczej ówczesnych mocarstw. I do dzisiaj zachowały swoją wartość (oczywiście powiększoną o wartość numizmatyczną) Gdybyśmy przyjrzeli się historii powstawania, rozkwitu i upadku starożytnych kultur, bez trudu dałoby się zauważyć pewną zależność. Gdzie złoto było traktowane poważnie, tam nie było bezrobocia, panowała stabilizacja gospodarcza i polityczna. Natomiast, kiedy dochodziło do tzw. psucia monety, w krótkim czasie dochodziło do niepokojów społecznych, wynikających z braku poczucia bezpieczeństwa!!!. Historia upadku niejednego imperium jest dobrym przykładem na to, że dużym błędem jest manipulowanie przy systemie monetarnym. Doświadczenia ludzi na przestrzeni tysięcy lat doprowadziły do powstania tzw. standardu złota.
Standard złota
Istnienie narodowych walut, różnych systemów monetarnych rodzi szereg pytań i problemów. Siła nabywcza pieniądza, jego rzeczywista wartość jest oczywiście zmienna. Zależy od wielu czynników, które mają na nią wpływ. To właśnie standard złota utrzymywał dyscyplinę w polityce finansowej państw i nie pozwalał na przykład na niekontrolowany dodruk pieniędzy. Oczywistym jest fakt, że nie jest trudno drukować papierowe pieniądze, natomiast złoto, albo jest, albo go nie ma. Samo pojęcie „standard złota” nie jest sztucznym tworem. Nie jest terminem wymyślonym przez polityków, lub ekonomistów. Można powiedzieć, że standard złota narodził się w sposób naturalny w wyniku setek, a nawet tysięcy lat doświadczeń i nauk wielu narodów. Na początku XX wieku około 50 uprzemysłowionych krajów stosowało go, utrzymując wymienialność swojej waluty. Niestety ta sytuacja nie utrzymała się. I wojna światowa była kresem tzw. dziewiętnastowiecznego standardu złota.
System dewizowo-złoty
Rozwój cywilizacji doprowadził do narodzin papierowego pieniądza. Idea papierowego pieniądza nie jest zła sama w sobie. Wszystko mogłoby być w porządku, ale pod jednym warunkiem. Cytując za Arystotelesem: „Papierowy pieniądz ze swej natury jest dobry, pod warunkiem, że nasza władza zwierzchnia jest doskonała, a władcy mają boski rozum”. Wojna wymaga bardzo dużych nakładów. Aby sfinansować ogromne wydatki wojenne, rządy po prostu drukowały pieniądze. Istnieje pogląd, że gdyby świat trzymał się standardu złota, wojna trwałaby nie dłużej niż kilka miesięcy. Wojna się skończyła, ale światowa gospodarka nie wróciła do stosowania standardu złota. Powstaje pytanie, dlaczego tak się stało? Na konferencji w Genui w 1922 wprowadzono system dewizowo-złoty. Brytyjski funt i dolar amerykański zostały uznane za waluty równie dobre jak złoto. To oznaczało, że można było je traktować jak rezerwę walutową. Nie wzięto pod uwagę tego, że waluty będą tracić na wartości. W związku z tym nie mogą równać się ze złotem. Powszechnie uważa się, że standard dewizowo-złoty był odpowiedzialny za światowy kryzys gospodarczy i krach na nowojorskiej giełdzie w 1927 r. Trudno oprzeć się wrażeniu, że, oto mamy do czynienia ze spiskiem, którego celem było zburzenie zaufania do złota. W 1933 prezydent Roosevelt (pamiętamy, że są to lata wielkiego kryzysu) postanawia ostatecznie odejść od standardu złota. Zabroniono stosowania złota jako kryterium wartości. Od tej pory aż do 1975 posiadanie złota było w Stanach niezgodne z prawem. Wyjątkiem było złoto dopuszczone do użytku urzędowego i komercyjnego. To był początek ery deficytu budżetowego i niewłaściwej ingerencji państwa, które doprowadziły amerykańskiego dolara do sytuacji, w której jest obecnie. II wojna światowa doprowadziła Europę do ruiny. Stany Zjednoczone handlowały bronią, za którą, inne kraje płaciły złotem. Amerykańska gospodarka rozwijała się doskonale w związku, z czym amerykański rząd miał ogromny wpływ na światową politykę. Oczywiście znalazło to swoje odbicie w światowej polityce walutowej.
Bretton Woods
W lipcu 1944 r. w Bretton Woods, USA odbyła się bardzo ważna konferencja. Spotkali się tam przedstawiciele 44 państw, aby omówić stan powojennego międzynarodowego systemu walutowego. W tej niewielkiej miejscowości, ustalono nowy porządek walutowy. Czego dotyczyły postanowienia z Bretton Woods : „Ponieważ Stany Zjednoczone były najpotężniejszym państwem na świecie, skorzystano z okazji, aby system dewizowo-złoty zamienić na dolarowo-złoty. MFW wymagał, aby każdy kraj ustalał parytet swojej waluty w złocie, lub dolarach amerykańskich (…) Aby dać innym państwom czas na uporanie się z brakiem równowagi w ich międzynarodowym obrocie płatniczym, Fundusz udzielał im kredytów z własnych środków. Kredyty kastrowały potęgę złota, w ten sposób traciło ono bowiem swoją dyscyplinującą funkcję i rolę, zmuszającą państwa do utrzymywania poziomu importu i eksportu we względnej równowadze. (…). Tak więc waluty wszystkich państw sprzęgnięto z dolarem i każdą wyrażano w tej właśnie walucie, po określonym kursie. Dolar z kolei był powiązany ze złotem i stał się miarą jego wartości. Tylko Stany Zjednoczone mogły zmieniać cenę złota, pozostałe kraje były zmuszone do dokonywania rewaloryzacji lub dewaluacji w odniesieniu do dolara. (…). W Bretton Woods postanowiono także, ze na rezerwy walutowe jakiegoś państwa może się składać złoto lub waluty podlegające konwersji na złoto. ( Ferdinand Lips „Zloty spisek”) Zgodnie z postanowieniami z Bretton Woods, Ameryka zobowiązała się utrzymywać wartość dolara kupując i sprzedając nieograniczone ilości złota po 35 dolarów za uncję.
Pieniądz papierowy
System z Bretton Woods sprawił, że amerykański dolar stał się osią światowego systemu walutowego. Podstawą tego systemu przestała być uniwersalna wiarygodność złota, miejsce to zajęła wiara w amerykańską gospodarkę. Oczywiście były to decyzje bardzo korzystne dla Stanów Zjednoczonych. Rząd amerykański mógł w razie potrzeby drukować pieniądze. Decyzja Nixona w 1971r. zakończyła porozumienie z Bretton Woods, dolar przestał być wymieniany na złoto. Potęga gospodarcza i militarna Stanów była tak olbrzymia, że nikt nie zakwestionował tej decyzji. Przez lata Stany Zjednoczony poprzez różnego rodzaju zabiegi utrzymywały ceny złota na stałym poziomie. Pomimo tego, że w latach 60-tych, rzeczywista wartość dolara stanowi ułamek tego z 1944r., amerykański Departament Skarbu nie podejmował decyzji o dewaluacji dolara, ale skutecznie blokował cenę złota na wolnym rynku. Oczywiście nie da się w nieskończoność utrzymać niskich cen złota, zwłaszcza, gdy spada zaufanie do amerykańskiej gospodarki i waluty. Przekonały się o tym banki centralne państw zachodnich, które razem ze Stanami, utrzymywały niską cenę złota. Decyzja Nixona była to śmiertelnym ciosem, zadanym gospodarce światowej.
Upadek dolara
Czego uczy nas historia? Niczego? Nikt nie przewidział, że dolar zostanie kompletnie zniszczony. W rezultacie podkopano praktycznie każdą walutę, inicjując międzynarodową inflację, jakiej świat nigdy dotąd nie widział. Większość krajów na świecie jest dzisiaj zadłużona po uszy i wprost tonie w długach. Przykładami można sypać, jak z rękawa; USA, Argentyna, Wielka Brytania, Japonia, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Francja, Grecja i oczywiście Nasza Zielona Wyspa. A w skarbcach banków centralnych, zamiast złota, tego reliktu przeszłości, lezą sobie równiutko poukładane obligacje made in USA. Ciekawe, co w swoich prywatnych skarbcach trzymają amerykańscy decydenci? Mocno wątpię, że są to amerykańskie obligacje. Trwa wielka wojna walutowa. Światowa gospodarka ma wielki dylemat do rozwiązania, czym zastąpić USD? Ostatni szczyt G20 w Seulu w listopadzie b.r. nie przyniósł cienia nadziei na polubowne rozwiązania. W kuluarach po cichutku padło pytanie „a może powrót do standardu złota” Każdy szuka rozwiązania na własną rękę. Chiny porozumiały się z Rosją i wzajemne kontrakty handlowe już rozliczają we własnych walutach. Ciekawe kiedy skończy się cierpliwość Arabii Saudyjskiej i zaczną sprzedawać ropę za inne waluty. Stany Zjednoczone będą walczyć ze wszystkich sił i wszelkimi możliwymi metodami ( łącznie z „walką o demokracje”. Pola naftowe w Iraku już są demokratycznie obsługiwane przez USA), aby jak najdłużej utrzymać pozycję dolara. Myślę, że nadszedł czas rozliczenia nieuczciwego światowego bankiera, niestety będzie to bardzo bolesne dla wielu.
Tryumfalny powrót złota
Zaufanie do lokowania oszczędności w złocie rośnie. Ilość złota jest ograniczona i to stanowi o jego wartości. Po raz kolejny przekonujemy się o tym, że nikt nie wymyślił lepszego pieniądza od złota, które najlepiej przenosi wartość w czasie. Po niejednym imperium zaginął ślad, a złoto znów święci triumfy.
De Gaulle miał powiedzieć:
Zakład przeciw złotu oznacza wiarę w rządy.
Ten, kto wierzy w rządy i rządowe pieniądze,
zakłada się przeciw 6000 lat pisanej historii ludzkości.
De Gaulle miał powiedzieć:
Zakład przeciw złotu oznacza wiarę w rządy.
Ten, kto wierzy w rządy i rządowe pieniądze,
zakłada się przeciw 6000 lat pisanej historii ludzkości.